Gościnny artykuł Pyciaka – autora bloga www.SeoBlogowanie.pl
Każdy twórca stron internetowych chce, aby jego kolejny projekt odniósł jak największy sukces. To normalne zjawisko, jednak nie możemy pozwolić na to, aby zakończyło się jedynie na chęciach. Jest kilka całkiem prostych sposobów, aby nasza strona dostała porządnego „kopa” już na samym starcie.
Dobra domena to podstawa
Dobra i chwytliwa domena jest bardzo ważnym czynnikiem. Domena powinna być krótka i sensowna, najlepiej taka, którą każdy łatwo zapamięta i powtórzy.
Najlepiej wybrać domenę z końcówką .pl, jednak obecnie coraz lepiej na polskim rynku radzą sobie także domeny .com oraz .net. Jeśli chcemy stworzyć porządną i dużą stronę odradzam zakup domen regionalnych.
Liczy się treść
Tuż przed startem musimy zapewnić naszej stronie godziwy content. To w głównej mierze od niego zależeć będzie to, czy nasza strona odniesie jakikolwiek sukces. Treść jest bardzo ważna także wtedy, gdy będziemy chcieli pozycjonować naszą stronę long tail.
Treść musi być unikalna, ponieważ odwiedzający nie przepadają za czytaniem tych samych wersów na kilku różnych witrynach. Dobrze jest, jeśli treść dostarczana jest przez ekspertów w dziedzinie, o której piszemy.
Bez linków nie zaczynaj
Już na samym początku musimy zadbać o to, aby do naszej strony płynęło sporo linków. Wiadomo, że na początku nie należy z tym przesadzać, gdyż Google może uznać to za nieco podejrzane, jednak mądre i ciągłe zdobywanie linków może znacząco podnieść naszą stronę w SERP’ach.
Na początek dobrze jest zdobyć jeden mocny link. Jeśli nie mamy własnego zaplecza, dobrym miejscem na zdobycie takiego linku będzie forum PiO. Warto jednak zacząć budować zaplecze już przed powstaniem strony, ponieważ wtedy nie będziemy musieli płacić za linki, gdyż sami dostarczymy sobie odpowiednią ich ilość.
Nie zapominaj o marketingu!
Obecnie na rynku istnieje bardzo dużo firm, które mogą zapewnić całkiem tanią reklamę naszej stronie. Jeśli chcesz sam zająć się reklamowaniem swojej witryny powinieneś zacząć od AdTaily.
Jest to system, dzięki któremu możesz za naprawdę niewielkie pieniądze umieścić reklamę swojej strony na wielu innych (podobnych tematycznie!) witrynach. Sam wybierasz miejsce, w którym chcesz się reklamować, a jeśli dobrze poszukasz masz szansę znaleźć serwis, który ma sporo ruchu, a za reklamę bierze naprawdę niewielkie pieniądze. Sam korzystałem z AdTaily i mogę z czystym sumieniem polecić ten serwis.
Oprócz AdTaily możesz zainteresować się także reklamą w Google lub stroną Blogvertising. Jednak moim zdaniem na start i tak najlepsze będzie AdTaily.
Poszukaj partnerów
Strona z dobrym contentem i sporą ilością linków nie powinna mieć problemów ze znalezieniem sobie partnerów. Warto rozmawiać z konkurencją, reklamować się na ich stronach, a także starać się o jak największe korzyści dla siebie. Sam chętnie współpracuję z osobami, które mógłbym uznać za konkurentów, jednak jest to bezcelowe. Dobrze jest trzymać się w grupie, gdyż wtedy ma się większą siłę przekazu!
Nie zrażaj się drobnymi niepowodzeniami
Większość nowych serwisów upada w ciągu kilku miesięcy od powstania. Nie pozwól aby to samo przytrafiło się twojej stronie. Wyznaczaj sobie cele i realizuj je, a wtedy na pewno Twoja witryna osiągnie sukces. Najważniejsze jest patrzeć cały czas do przodu i nie rezygnować po pierwszym niepowodzeniu.
Analizuj, realizuj i staraj się ciągle rozwijać.
Autorem wpisu jest Pyciak – autor bloga www.SeoBlogowanie.pl







Masz rację, reklama AdTaily jest ciekawym wyborem tylko trzeba dobrze wybrać stronę na której się reklamujemy.
Myślę, że dla większości osób które chciałyby budować zaplecze pod strony to jest wielki problem. Na przykład dla mnie. Więc chyba będę skazany na kupowanie linków.
AdTaily jest stosunkowo tanim sposobem reklamy. Widziałem naprawdę ciekawe serwisy, które publikowały swoje widgety w bardzo atrakcyjnych miejscach za stosunkowo niedużą kasę. Jeżeli miałbym wskazać przykład to polecałbym odwiedzenie bloga Shpyo. (http://blog.shpyo.net)
Przy odrobinie wysiłku i pomysłowości można się obyć bez płatnych linków i zaplecza. Ale wtedy wymaga to duuużo czasu, o wiele więcej niż wspomniane kilka miesięcy. Więc nawet pomijając cierpliwość, przy podejściu czysto biznesowym mało kto się będzie bawił.
Dodałbym jeszcze jedną radę: ciekawa i oryginalna nazwa. Niech nie tylko oddaje zawartość strony/bloga, ale będzie unikatowa lub bardzo rzadka jako słowo. Szybko trafi się wtedy na pierwsze miejsce w wynikach wyszukiwania i zamiast podawać adres, można powiedzieć „wyguglaj sobie xxx”. Wtedy, jeśli ktoś nie pamięta lub nie zna adresu, a kojarzy nazwę, szybko nas znajdzie. Ja tak właśnie robię. W tej roli sprawdza się też własna ksywka.
Kilka razy widziałem już tę technikę nawet w reklamach TV: zamiast odsyłać reklamobiorcę do adresu, odsyłano do Googla: „wpisz w wyszukiwarce ‘wygraj coś-tam’”.
Z tymi własnymi ksywkami do bym uważał… czasami mają one bardzo wymyślną pisownie… sam wiem, ilu ludzi nie potrafi poprawnie zapisać
J U R A N D I N H O
No, można jeszcze liczyć na automatyczną korektę w Google. Albo po prostu aż tak nie cudować. W starych poradnikach RPG była metoda losowego generowania (kostką) ciekawych imion. Do dziś pamiętam (mniej więcej) przykładowe imię: Jhusdwuj. Tego bym faktycznie nie polecał.
Jurandinho co do twojego nicku – w TOP’ie masz napisane „juraDninho”
Także tyle co do oryginalnej nazwy
Hehehe… a to mógł być dobry konkurs na 1 kwietnia
O kurczę, nie wiedziałem, że to zamierzone jest
Ale na pewno coś wymyślisz, żeby nas wkręcić w prima aprillis
Btw. Jak ktoś zamierza się bawić AdTaily, to zauważcie, że można się od niedawna reklamowac u Lexy.